26.09.2008 10:44
II-ligowe derby
Przed tygodniem w najciekawiej zapowiadającym się meczu tej rundy, piłkarze Pogoni podejmowali w meczu o przysłowiowe 6 punktów sosnowieckie Zagłębie. Spotkanie to miało być początkiem marszu w górę ligowej tabeli z nowym trenerem Piotrem Mandryszem, po serii kompromitujących porażek.

Pojedynek ten przed sezonem zapowiadał się, jako kibicowski szlagier, a to ze względu na przyjazd niedarzonych ostatnio zbytnią sympatią fanów z Zagłębia Dąbrowskiego. Niestety wyniki osiągane przez nas zespół w ostatnim czasie, środowy termin rozgrywania przełożonego z I kolejki spotkania, a także konkurencja w postaci rozgrywanego nieopodal prestiżowego mityngu lekkoatletycznego Pedros Cup sprawiły, że na trybunach stadionu im. Floriana Krygiera zasiadło raptem nieco ponad 2 tys. kibiców, z czego ponad 150-osobowa grupa z Sosnowca. Obie ekipy nie szczędziły sobie uprzejmości przez cały czas trwania meczu. Nie to jednak było w nim najważniejsze. Liczył się przede wszystkim wynik, a ten rozczarował po raz kolejny wszystkich kibiców Pogoni. Mimo ambitnej postawy w II połowie, naszym graczom nie udało się odrobić strat i po raz 3 w tym sezonie schodzili z własnego boiska pokonani. Na nasze szczęście potencjalni rywale również gubią punkty i upragniony awans wciąż wydawał się możliwy pod warunkiem zdobycia kompletu punktów w kolejnej ligowej kolejce z okupującą ostatnie pozycje w ligowej tabeli Polonią Słubice.
Na ten sobotni wyjazd wybrało się 150 szczecińskich kibiców, wspieranych przez fanów Dębna, Łobza, Stargardu i Gryfic. Na zabytkowym olimpijskim stadionie w Słubicach kibice docierali nie tylko podróżując przez Polskę, część z nich wybrała trasę przez Niemcy. Opłacało się, bowiem w spotkaniu nie brakowało emocji. Przebieg meczu zmieniał się jak w kalejdoskopie – piłkarze Pogoni trzykrotnie wychodzili na prowadzenie, by trzykrotnie je utracić. Inny wynik niż zwycięstwo granatowo-bordowych praktycznie przekreślał szanse na awans już na tym etapie rozgrywek. Na szczęście po bramce Marka Kowala w ostatnich minutach z czwartego, co rzadko się zdarza, tego dnia rzutu karnego Portowcy wyszli na prowadzenie 3:4, którego nie oddali już do końca. Wygrana pozwala nadal spoglądać w górne rejony tabeli, w której jest niezwykle ciasno.
Następna okazją do podreperowania punktowego dorobku będą sobotnie, szczecińsko-polickie derby. Piłkarze Pogoni znowu zagrają o 6 jeśli nie o 9 punktów. Mecz z Chemikiem Police z pewnością będzie należał do grona tych toczonych w przyjaznej atmosferze na trybunach, bowiem wielu fanów z Polic aktywnie uczestniczy w życiu kibicowskim Pogoni. Bilety na to spotkanie kibice mogą nabywać w 3 miejscach – dwóch w Szczecinie (kasa klubowa przy ul. Karłowicza w godz. 9-16 i stoisko Polsatu w CH „Galaxy” w godz. 9-21) oraz jednym w Policach (biuro KP Chemik Police w hali sportowej przy ul. Siedleckiej). Początek spotkania o godz. 17 na stadionie im. Floriana Krygiera. Zapraszamy wszystkich kibiców ze Szczecina i Polic.